browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Dzień 8 (Bratysława)

Posted by on 31 marca 2012

Dziś nie musimy się nigdzie spieszyć, wyruszamy na zwiedzanie miasta. Wczoraj zorientowaliśmy się na przystanku, że do śródmieścia możemy dojechać tramwajem, dziś już wiemy,że to nieprawda, bo w Bratysławie prowadzone są różne roboty drogowe i tramwaje tak nie jeżdżą, jak na rozkładzie i dojedziemy do centrum, ale z przesiadkami. Na szczęście zawsze zawsze znajdą się jacyś przewodnicy, którzy nawet jeśli im to nie po drodze – będą starali się pomóc. I tak dzięki nim wylądowaliśmy w centralnej części miasta. Jest piękna pogoda i miasto też wydaje nam się piękne. I rzeczywiście takie jest.

Przy fontannach zaczynamy wycieczkę

Przy fontannach zaczynamy wycieczkę

Jeden dzień na zwiedzanie Bratysławy – to mało, ale nie możemy sobie na więcej pozwolić.

No, kto wie, ten pan za mną to kto? Widzę nazwisko, widzę, że pisze, a poza tym?

No, kto wie, ten pan za mną to kto? Widzę nazwisko, widzę, że pisze, a poza tym?

Jakieś dziwadło...

Jakieś dziwadło...

Takim samochodzikiem też można zwiedzać Starówkę

Takim samochodzikiem też można zwiedzać Starówkę

Hotel Carlton, może się tu przeniesiemy?

Hotel Carlton, może się tu przeniesiemy?

Ja jego, a on mnie. Renia nie jest po mojej stronie

Ja jego, a on mnie. Renia nie jest po mojej stronie

Pałac Prymasowski (można to poznać po kapeluszu na samej górze)

Pałac Prymasowski (można to poznać po kapeluszu na samej górze)

W Pałacu Prymasowskim w roku 1805, po bitwie pod Austerlitz (Sławkowem), został podpisany pokój między cesarzem Napoleonem I i cesarzem Franciszkiem I.

Święty Michał zabija szatana

Święty Michał zabija szatana

Po prawej - pałac bankierski

Po prawej - pałac bankierski

Michalska Brama

Michalska Brama

Wąskimi uliczkami idziemy na Zamek

Wąskimi uliczkami idziemy na Zamek

Pięknie położony Zamek na wzgórzu zamkowym

Pięknie położony Zamek na wzgórzu zamkowym

Pięknie odrestaurowany zamek. Polacy również w tym uczestniczyli

Pięknie odrestaurowany zamek. Polacy również w tym uczestniczyli

Widok z dziedzińca zamku na Dunaj i na most z lat 70-tych XX wieku.

Widok z dziedzińca zamku na Dunaj i na most z lat 70-tych XX wieku.

To już mój drugi pobyt w Bratysławie. Z pierwszego sprzed 35 laty pamiętam jedynie zamek, ale oglądany z dołu, ten most i to, że dwie panie kanarki w smutnych szarych mundurkach złapały mnie z kolegą w tramwaju, gdy poszukiwaliśmy bez skutku biletów. Wówczas tęsknie patrzyliśmy na drugi koniec mostu, bo tam już niedaleko była Austria. Ani wówczas, ani teraz nie odwiedziliśmy restauracji, która znajduje się w dysku na filarze. Ale za to byliśmy w restauracji w dysku na Śnieżce. Trochę taniej.

Wieża katedry św. Marcina pokryta rusztowaniami

Wieża katedry św. Marcina pokryta rusztowaniami

Bratysławskie dachy

Bratysławskie dachy

Że nie dostałem po łapach - to cud!

Że nie dostałem po łapach - to cud!

Katakumby katedry św. Marcina

Katakumby katedry św. Marcina

Późnym popołudniem wracamy na kemping, tym razem otrzymujemy informację od kierowcy autobusu miejskiego, że na Zlate Piesky dojedziemy bez problemu bezpłatnym autobusem, który kursuje z placu przed dworcem głównym do centrum handlowego Zlate Piesky, i na dodatek on jest kierowcą tego autobusu. Więcej szczęścia nie można było mieć w tej chwili i bardzo szybko znaleźliśmy się na kempingu. Szkoda tylko, że nie możemy obejrzeć Bratysławy nocą, ze względu na miejsce noclegu jest to bardzo trudne. Na dodatek jutro bardzo rano wyjeżdżamy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *