browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Dzień 12 (Dischingen – Illertissen)

Posted by on 22 sierpnia 2012

Dzień 12:
Dischingen – Giengen an der Brenz – Langenau – Elchingen – Thalfingen – Striebelhof – Ulm – Au – Illertissen

długość: 87 km

Mapka trasy:

Budzimy się wcześnie rano i…. nie pada! Zjadamy syte śniadanie z pozostałymi mieszkańcami gasthofu. Jest to bardziej gospodarstwo agroturystyczne, niż typowy gasthof. Widząc, jak szybko znikają kanapki przy naszym stoliku, gospodyni donosi jedzenie z innych stolików. Jest bardzo miło, ale my nie możemy doczekać się, aż ruszymy w drogę. Jeszcze tylko pożegnalne zdjęcie na tle gospodarstwa.

Ten budynek uratował nasze dobre samopoczucie na wyprawie

Ten budynek uratował nasze dobre samopoczucie na wyprawie

Pierwsze interesujące miasto na naszej trasie – Giengen an der Brenz. Znane jest najbardziej z fabryki misiów pluszowych i innych tego typu zabawek Steiff. My nie znamy tej marki, bawiliśmy się misiami rodzimej produkcji, prawdopodobnie żelazna kurtyna nie przepuszczała przez granicę przesiąkniętych kapitalizmem zwierzątek.

Przed nami Giengen

Przed nami Giengen

 

Tu powstają zabawki marki Steiff

Tu powstają zabawki marki Steiff

Oprócz fabryki, znajduje się tu klinika zabawek i bardzo nowoczesne muzeum, niestety zamknięte przed godziną 9.00. Jedziemy w stronę Dunaju i trzymając się jego nurtu dojeżdżamy do Ulm. Już z daleka widać wysoką wieżę katedry.

Po nurcie Dunaju widać, że nieźle lało ostatnio...

Po nurcie Dunaju widać, że nieźle lało ostatnio…

Płynnie wjeżdżamy do centrum, pod tym względem niemieckie ścieżki rowerowe są rewelacyjne.

W śródmieściu można się natknąć na różne wydarzenia kulturalne

W śródmieściu można się natknąć na różne wydarzenia kulturalne

Śródmieście Ulm zostało potwornie zniszczone podczas II wojny światowej. Katedra jest jednym z niewielu budynków ocalałych z bombardowania. Wieża katedry liczy ponad 160 m wysokości, co powoduje, że katedra jest podobno najwyższym kościołem na świecie. Warto tu dodać, że na liście najwyższych kościołów na świecie bazylika w Licheniu znajduje się na 7 miejscu.

Przed katedrą

Przed katedrą

Na zwiedzanie katedry poświęcamy najwięcej czasu. Budowana było nieco tak, jak La Sagrada Familia w Barcelonie. Tu również wyobraźnia projektanta mocno wyprzedziła możliwości wykonawcze. Początkowo fundamenty i dolne kondygnacje nie były w stanie unieść ciężaru wieży. Stąd też do końca XIX wieku wieża nie była aż tak wyniosła, co widać na poniższej ilustracji z wystawy w kościele:

Katedra w Ulm z niską wieżą w roku 1860

Katedra w Ulm z niską wieżą w roku 1860

Dopiero pod koniec XIX wieku w powietrze wybiła wieża, przewyższająca wieże kościoła w Kolonii. Wewnątrz katedra kryje wiele znamienitych zabytków.

Ambona

Ambona

 

Górna część ambony

Górna część ambony

Bogato zdobione stalle

Bogato zdobione stalle

 

Prezbiterium

Prezbiterium

Tabernakulum

Tabernakulum

Obowiązkowym punktem zwiedzania katedry jest wejście na wieżę po 900 schodach. Wstęp – 4 euro.

Takich detali architektonicznych katedra ma bardzo wiele

To jest chyba urządzenie o wdzięcznej nazwie „rzygacz”

Z wieży podziwiamy wspaniałą panoramę miasta i całej okolicy. Podobno przy dobrej pogodzie widać stąd Alpy. My takiego szczęścia nie mamy, ale widzimy nasze rowery i to nas bardzo cieszy. Cieszymy się również z tego, że nie pada (na razie).

 

Widok na Dunaj

Widok na Dunaj

Jak bardzo ucierpiała stara zabudowa miasta - widać na tym zdjęciu. Większość budynków - to powojenne klocki

Jak bardzo ucierpiała stara zabudowa miasta – widać na tym zdjęciu. Większość budynków – to powojenne klocki

To już szczyt wieży. Renia chce jeszcze wyżej, ale się nie da

To już szczyt wieży. Renia chce jeszcze wyżej, ale się nie da

To tak na wszelki wypadek, żeby mi się chciało wyfrunąć

To tak na wszelki wypadek, żeby mi się chciało wyfrunąć

Takich detali architektonicznych katedra ma bardzo wiele, starczyłoby na kilkadziesiąt kościołów

Takich detali architektonicznych katedra ma bardzo wiele, starczyłoby na kilkadziesiąt kościołów

Mamy jeszcze trochę czasu, więc próbujemy odwiedzić jeszcze klika ważnych miejsc w Ulm. W tym mieście, jak w mało którym z niemieckich miast, spotyka się bardzo dużo młodych ludzi. Nic dziwnego, jest to  miasto akademickie.

Ratusz

Ratusz

Najstarsza zachowana fontanna w Ulm - fontanna rybaków

Najstarsza zachowana fontanna w Ulm – fontanna rybaków

Jeden z trzech rycerzy strzegących fontanny

Jeden z trzech rycerzy strzegących fontanny

W głębi wieża rzeźników (podobno krzywa)

W głębi wieża rzeźników (podobno krzywa)

Dom Przysięgi - miejsce składania przysięgi równego traktowania mieszkańców Ulm przez każdego wybranego burmistrza

Dom Przysięgi – miejsce składania przysięgi równego traktowania mieszkańców Ulm przez każdego wybranego burmistrza

Fontanna ze św. Krzysztofem

Fontanna ze św. Krzysztofem

Opuszczamy Ulm i kierujemy się wzdłuż rzeki Iller do miejscowości Illertissen, gdzie mamy zaplanowany nocleg na kempingu.

 

Mamy nadzieję, że rzeka Iller doprowadzi nas do kempingu

Mamy nadzieję, że rzeka Iller doprowadzi nas do kempingu

No i jesteśmy na kempingu Illertissen, Dietenheimer Str. 91, u rodziny Rauhut. Jeszcze nam się nie zdarzyło, żeby na którymś z zaplanowanych kempingów ktoś nam powiedział, że zabrakło miejsca. Tak jest i tym razem. Płacimy za nocleg 15,50 euro.

Na kempingu w Illertissen

Na kempingu w Illertissen

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie czarne chmury gromadzące się nad nami w zbyt dużej ilości. Ale deszcz nie robi już na nas dużego wrażenia. Byle do rana przestało padać.

Do takiego widoku już się przyzwyczajamy

Do takiego widoku już jesteśmy przyzwyczajeni. Zdziwilibyśmy się, gdyby było pogodniej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *