browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Dzień 14 (Neuhaus – Konstanz)

Posted by on 7 sierpnia 2013

Dzień 14:
Neuhaus – Ailingen – Wiggenhausen – Friedrichshafen – Manzell – Immenstaad am Bodensee – Haltnau – Meersburg – Staad Konstanz

długość: 49 km

Mapka trasy:

Budzi nas kropiący deszcz. W sumie nic nowego, nawet trochę cieszymy się, że to nas zwalnia od bardzo wczesnego wyrywania się ze śpiworów. Ale spać już się nie chce, grzeją nas emocje, dziś mamy zobaczyć Jezioro Bodeńskie, cel naszej wyprawy, a może też Alpy? A deszcz nadal kropi… Nie ma co leżeć dłużej, lepiej chyba nie będzie, pada, czy nie, jechać i tak musimy, jeśli chcemy zobaczyć jezioro.

Przy okazji mamy okazję obejrzeć całe gospodarstwo agroturystyczne, na którym jesteśmy. Wczoraj było na to za późno. Odkrywamy pięknie urządzony budynek socjalny, w którym za chwilę przyrządzamy śniadanie i poznajemy sympatyczną oślą rodzinkę.

Irenka szykuje śniadanie

Irenka szykuje śniadanie

Zaplecze socjalne przedstawia się bardzo okazale...

Zaplecze socjalne przedstawia się bardzo okazale…

Fridolin z synem Arturem

Fridolin z synem Arturem

Składanie mokrego namiotu to moja specjalność

Składanie mokrego namiotu to moja specjalność

Leje tak, że nawet zwierzęta się schowały...

Leje tak, że nawet zwierzęta się schowały…

Na zadowolonego to pan nie wygląda....

Na zadowolonego to pan nie wygląda….

Już tracimy nadzieję, że przestanie lać… Na szczęście czeka nas dziś krótki odcinek, ale coraz mniej czasu pozostaje nam na zwiedzanie. Stąd też korzystamy z pierwszej przerwy w laniu i wyjeżdżamy na trasę. Mamy dziś więcej zjazdów, niż podjazdów, więc szybko docieramy do Friedrichshafen. Hurra! Jesteśmy nad Jeziorem Bodeńskim! Cel został osiągnięty.

Friedrichshaffen – to miasto naznaczone historią lotnictwa. Tu mieściły się zakłady, w których produkowano słynne sterowce Zeppelin, tu znajdowała się wytwórnia samolotów bombowych Dornier, które czynnie uczestniczyły w kampanii wrześniowej 1939 roku. To wreszcie pięknie położony port nad Jeziorem Bodeńskim. I żeby jeszcze nie ten deszcz, który skutecznie ogranicza chęci do zwiedzania…

Po sylwetce sterowca za plecami Reni łatwo poznać, że jesteśmy w stolicy sterowców

Po sylwetce sterowca za plecami Reni łatwo poznać, że jesteśmy w stolicy sterowców

Nareszcie nad Jeziorem Bodeńskim! Ale Alp nie widać... jest pochmurno i deszczowo... szkoda

Nareszcie nad Jeziorem Bodeńskim! Ale Alp nie widać… jest pochmurno i deszczowo… szkoda

W tle czytelnia i wypożyczalnia książek, filmów - taka nasza biblioteka i dom kultury w jednym

W tle czytelnia i wypożyczalnia książek, filmów – taka nasza biblioteka i dom kultury w jednym

Port Friedrichshaffen

Port Friedrichshaffen

Fontanny jak zwykle nas fascynują

Fontanny jak zwykle nas fascynują

Przystań jachtowa Friedrichshaffen, a za nią kościół ewangelicki

Przystań jachtowa Friedrichshaffen, a za nią kościół ewangelicki

Znów pada...czyli cały czas ;-)

Znów pada…czyli cały czas ;-)

Jezioro robi wrażenie, a Alpy? Nie wiadomo...

Jezioro robi wrażenie, a Alpy? Nie wiadomo…

Z0234535

Ostatni widok na Friedrichshaffen. A ręcznik chyba bardziej się pierze, niż schnie ;-)

Ostatni widok na Friedrichshaffen. A ręcznik chyba bardziej się pierze, niż schnie ;-)

Renia też wypatruje.. gdzie te Alpy..

Renia też wypatruje.. gdzie te Alpy..

Winnice przed Hagnau A.B.

Winnice przed Hagnau A.B.

Coś tam przeciera się na horyzoncie... A po drugiej stronie jeziora trochę Niemiec i Szwajcaria...

Coś tam przeciera się na horyzoncie… A po drugiej stronie jeziora trochę Niemiec i Szwajcaria…

Sympatyczny mieszkaniec Hagnau

Sympatyczny mieszkaniec Hagnau

Jedziemy do Meersburga. Raz pada, raz nie, bywało gorzej podczas tej wyprawy. Ścieżka rowerowa prowadzi tak, że niemal przez cały czas widzimy jezioro po lewej stronie, a po prawej winnice i ładne zabudowania. A Meersburg to naprawdę piękna miejscowość.

To tylko dla zdjęcia Renia jedzie w przeciwną stronę...

To tylko dla zdjęcia Renia jedzie w przeciwną stronę…

Z0234552

A to już Meersburg..

A to już Meersburg..

Z0234556Z0234558Z0234560

Zamek Meersburg

Zamek Meersburg

Z0234564

Czas jechać do portu...

Czas jechać do portu…

W Meersburgu wsiadamy na prom i jedziemy na południowy brzeg Jeziora Bodeńskiego do dzielnicy Konstancji – Staad. Tam zaplanowaliśmy nocleg na jednym z kempingów.

Już jesteśmy na promie

Już jesteśmy na promie

Ten prom jest podobny do naszego...

Ten prom jest podobny do naszego…

Odpływamy...

Odpływamy…

Można i tak...

Można i tak…

Dopływamy do Konstancji

Dopływamy do Konstancji

Szukamy kempingu DKV Campingplatz Fohrenbühlweg 45, 78464 Konstanz-Staad, stawiamy namiot, pozostawiamy w nim nasze bagaże i udajemy się na pobieżne zwiedzanie Konstacji. Do centrum mamy około 8 km, a jest już godzina 19.00. Próbuję patrzeć na miasto oczami Jana Husa, niezwykle odważnego czeskiego reformatora kościoła, wroga bogacenia się kleru, który przybył tu w 1415 roku na sobór, odważnie głosząc swoje poglądy, za co został oskarżony i spalony na stosie poza murami miasta. Znajdujemy dom, w którym zatrzymał się podczas soboru, zanim nie został aresztowany, katedra, w której był oskarżony i skazany na śmierć jest już zamknięta, będziemy tam jutro.

 

Nasz namiot na kempingu DKV już stoi...

Nasz namiot na kempingu DKV już stoi…

Jedziemy do centrum Konstancji

Jedziemy do centrum Konstancji

Katedra pw. NMP w Konstancji

Katedra pw. NMP w Konstancji

Z0234583Z0234585

Tu mieszkał Jan Hus podczas soboru przed aresztowaniem

Tu mieszkał Jan Hus podczas soboru przed aresztowaniem

Pięknie zdobiony dom

Pięknie zdobiony dom

Robi się już bardzo późno, wracamy na kemping. Przestało padać, jest nadzieja, że może jutro będzie ładny dzień. Ostatni dzień naszej wyprawy….

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *